Produkt Polski, czyli czy Twój miód ma polski paszport?
Stoicie w sklepie przed ogromną półką. Wprawdzie w jednej ręce trzymacie słoik miodu, który wygląda jak płynne złoto. Z kolei w drugiej macie inny słoik, który z pozoru wygląda całkowicie identycznie. Jednak nagle Wasz wzrok pada na znajomy, biało-czerwony kwadracik. Mianowicie widnieje na nim chwytliwy napis produkt polski. Zatem czujecie nagły przypływ lokalnego patriotyzmu i od razu myślicie, że bierzecie ten słoik i wspieracie swoich. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę oznacza to małe oznaczenie na etykiecie? Oczywiście niektórzy myślą, że to dowód na to, iż pszczoła mówiła z wyraźnym, lokalnym akcentem. Dlatego dzisiaj wspólnie rozłożymy ten znak na czynniki pierwsze.
Oznaczenie produkt polski – jakie rygorystyczne zasady musi spełnić miód?
Przede wszystkim to absolutny koniec z tak zwaną wolną amerykanką. Z pewnością to oficjalne oznaczenie absolutnie nie jest radosną twórczością grafika, który miał nagły nadmiar patriotycznego zapału. Mianowicie to uregulowane prawnie logo, nad którym bardzo surowo czuwa Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W efekcie zasady są tutaj niezwykle jasne i rygorystyczne, zupełnie jak u pszczół w ulu podczas mroźnej zimy.
Zatem aby słoik mógł dumnie nosić to logo na etykiecie, musi on bezwzględnie spełnić dwa główne warunki:
- Produkcja musi w całości odbywać się na terenie Polski.
- Wszystkie użyte surowce muszą być wyłącznie pochodzenia polskiego.
Dlatego wybierając tak oznaczone produkty, macie całkowitą pewność. Oczywiście proces ich powstawania od samego początku do końca miał miejsce w naszym pięknym kraju.

Miód z czerwca 2025, autor: Daria Zalewa
Dlaczego produkt polski wymaga w 100% naszych składników?
Wprawdzie w tym miejscu zaczynają się małe schody, ale spokojnie, ponieważ mamy drabinę. Oczywiście zasady certyfikacji mocno różnią się w zależności od tego, co dokładnie kupujemy.
- Produkty nieprzetworzone. Z pewnością sprawa jest tutaj niezwykle prosta. Mianowicie 100% surowca musi pochodzić z Polski. Zatem jeśli dany miód jest tanią mieszanką z UE i spoza UE, może on o biało-czerwonym znaczku tylko słodko pomarzyć.
- Produkty przetworzone. Z kolei w przypadku ciasteczek miodowych zasada jest nieco luźniejsza. Przede wszystkim co najmniej 75% składników musi pochodzić z naszego kraju. W efekcie pozostałe 25% to po prostu dopuszczalny margines na rzeczy, których u nas się nie hoduje, na przykład pieprz czy aromatyczną wanilię.
Jednak w przypadku czystego miodu w słoiku absolutnie nie ma miejsca na żadne, najmniejsze kompromisy. Ponadto albo jest on w całości nasz, albo nie może używać tego znaku. Zatem jedynym wyjątkiem jest miód z dodatkiem owoców liofilizowanych, które mogą sporadycznie pochodzić z innych krajów.
Dlaczego tak naprawdę warto wybierać nasze lokalne wyroby z pasieki?
Z pewnością kupując słoik z certyfikatem, zyskujecie ogromne korzyści, których absolutnie nie da Wam żaden importowany zamiennik. Przede wszystkim dbacie wtedy o własne zdrowie i otaczające Was środowisko naturalne.
- Ekologia i brak turystyki paliwowej. Oczywiście Wasz pyszny miód nie leciał samolotem z Chin ani nie płynął kontenerowcem przez trzy ogromne oceany. W efekcie ten krótki łańcuch dostaw to znacznie mniejszy ślad węglowy i gwarancja najwyższej świeżości.
- Wielkie wsparcie dla lokalnych pszczelarzy. Zatem Wasze pieniądze zostają w kraju i bezpośrednio trafiają do polskiego opiekuna owadów. Dlatego dzięki temu może on kupić nowe ramki, zadbać o ul na zimę i dalej cierpliwie pilnować zapylania Waszej okolicy.
- Wysokie bezpieczeństwo żywności. Ponadto polskie normy weterynaryjne i sanitarne należą do jednych z najbardziej rygorystycznych w całej Europie.

Miód z czerwca 2025, autor: Daria Zalewa
U nas nie szukacie znaczków, ponieważ zawsze macie pełną pewność!
Wprawdzie wspomniane oznaczenie to świetna wskazówka w potężnym zalewie sklepowych produktów z marketu. Jednak zawsze warto poszukać sprawdzonych wyrobów u samego źródła. Mianowicie u nas, w Pasiece na Roztoczu, sprawa jest jeszcze prostsza. Z pewnością w naszych szklanych słoikach znajdziecie wyłącznie prawdziwy miód, który pochodzi bezpośrednio z naszych uli. Absolutnie nie skupujemy miodu z zewnątrz i nie mieszamy go z tanimi importami. W efekcie to, co bezpiecznie trafia do Waszej ręki, to czysta natura z serca Roztocza. Zatem kiedy kupujecie u nas, wiecie doskonale, który pszczelarz i które łąki dumnie stoją za smakiem Waszego ulubionego przysmaku.
Dodatkowo wiele osób wciąż zadaje sobie jedno, bardzo ważne pytanie. Mianowicie, czy ten znak zawsze oznacza, że firma ma polskiego właściciela? Oczywiście to bardzo częsty błąd. Przede wszystkim to oznaczenie mówi nam tylko o tym, skąd pochodzi jedzenie. Zatem jeśli zagraniczna, potężna korporacja postawi fabrykę w Polsce i będzie używać naszych surowców, wciąż może legalnie stosować ten symbol.
Podsumowując, w naszym wspaniałym pszczelarskim świecie to wszystko zazwyczaj pięknie idzie w parze. Mianowicie to znak, za którym stoi nasza pasieka i opiekun z ciągłym użądleniem na nosie. Dlatego to mała gwarancja uczciwości i wspaniały sygnał dla konsumenta. Zatem następnym razem po prostu uśmiechnijcie się do tego logo. A jeśli chcecie mieć pełną pewność, zapraszamy do naszej pasieki!