Askosferioza: Wapienne mumie w ulu
Wśród chorób dotykających czerwiu pszczelego występuje groźna askosferioza. Z pewnością należy ona do najczęstszych i najbardziej charakterystycznych zjawisk w ulu. Chociaż bardzo często bywa lekceważona przez początkujących pszczelarzy. Mianowicie jej główny patogen to niezwykle zjadliwy grzyb Ascosphaera apis. Jest on niezwykle mocno rozpowszechniony w naszej otaczającej przyrodzie. Z reguły jego spory są powszechnie obecne w pyłku, wodzie czy słodkim nektarze. Dzięki temu bardzo łatwo dostają się do ula wraz ze zbieranym pokarmem. W efekcie stają się ogromnym zagrożeniem dla bezbronnych, młodych larw.
Jak rozwija się askosferioza i kogo atakuje najmocniej?
Bez wątpienia na chorobę najbardziej wrażliwe są młode larwy w wieku od 4 do 6 dni. Po zarażeniu zwykle ciężko choruje i zamiera główny czerw zasklepiony oraz trutowy. Z kolei sama infekcja przebiega głęboko przez ich przewód pokarmowy. Ewentualnie wnika ona bezpośrednio przez delikatne powłoki ciała. Następnie grzybnia bardzo szybko przerasta ciało larwy. Ostatecznie owad umiera i zostaje po prostu „zmumifikowany”. Dlatego jego tkanki zmieniają się w suche i twarde kulki. Są one charakterystycznie kredowobiałe lub lekko szare. To właśnie tak zwane „wapienne mumie” widoczne w komórkach plastrów, na dennicy i wokół ula.
Co dokładnie sprzyja błyskawicznemu rozwojowi tej infekcji?
Z pewnością do szybkiego rozwoju choroby mocno przyczyniają się niekorzystne warunki atmosferyczne. Mowa tu przede wszystkim o dotkliwym chłodzie i dużej wilgotności powietrza. Szkodzi również bardzo słaby oblot oraz okresowe braki cennego pożytku. Ponadto ogromny wpływ ma ogólne, silne osłabienie pszczelej rodziny. Z reguły największe nasilenie tej grzybicy występuje od czerwca aż do sierpnia. Choć czasami to negatywne zjawisko zdarza się przez cały, długi sezon. Co ciekawe, szkodliwe zarodniki grzyba są wręcz niesamowicie odporne na środowisko. W starych plastrach potrafią one bez problemu przetrwać nawet ponad dekadę.
Główne objawy, po których poznasz, że askosferioza jest w ulu
Przede wszystkim wyraźnym objawem choroby jest nagłe pojawienie się mumii larw. Można je niezwykle łatwo dostrzec bezpośrednio w woskowych komórkach. Początkowo są one czysto białe, gdy larwa jest przerośnięta męską grzybnią. Później stają się wyraźnie szaroczarne, co następuje po rozmnażaniu płciowym strzępek. Następnie chore i martwe larwy zostają usuwane przez zdrowe robotnice. Owady po prostu wyrzucają je na zewnątrz swojego ula. Niestety, jeśli choroba trwa bardzo długo lub występuje masowo, sytuacja jest groźna. Prowadzi ona do skrajnego osłabienia całej rodziny. A nawet grozi całkowitą utratą miodu towarowego w danym sezonie.
Profilaktyka i leczenie wapiennych mumii krok po kroku
Bez wątpienia mądre leczenie ma tutaj charakter głównie profilaktyczny. Dlatego najważniejsze zasady ulowej obrony to przede wszystkim:
- Regularne i bardzo dokładne usuwanie zakażonych plastrów z mumifikowanymi larwami.
- Częsta dezynfekcja sprzętu, ramek i uli przy użyciu sody kaustycznej lub gorącej pary wodnej.
- Stałe wzmacnianie rodzin, ograniczanie wilgoci oraz szybka poprawa wentylacji w ulu.
- Mądre stosowanie preparatów biologicznych zawierających antagonistyczne bakterie lub grzyby.
Ochrona i zdrowie owadów to podstawa w każdej pasiece
Warto pamiętać, że w ekologicznych pasiekach nie stosuje się silnych, farmakologicznych środków. Można natomiast skutecznie zmienić pH środowiska na wyraźnie kwaśne. Robi się to przy użyciu naturalnych kwasów organicznych. W ten sposób świetnie hamuje się szybkie namnażanie pasożytniczego grzyba. W bardzo ciężkich przypadkach warto przesiedlić zdrowe pszczoły na nową węzę i pod nowy dach. Dodatkowo częste uzupełnianie ula w młode robotnice jest absolutnie kluczowe. Gdyż dbanie o silne i dobrze wyżywione rodziny drastycznie zmniejsza ryzyko rozwoju infekcji.
Podsumowując, grzybica wapienna jest bardzo poważnym problemem w każdej pasiece. Jednak to również zagrożenie w pełni możliwe do szybkiego opanowania. Dzieje się tak pod warunkiem systematycznej kontroli oraz utrzymywania wzorowej higieny. Liczy się także bardzo szybka reakcja na pierwsze mumifikowane kulki na dennicy. Dzięki temu mądry pszczelarz skutecznie chroni nie tylko drogocenny miód. Przede wszystkim zabezpiecza on bezcenne zdrowie i wielką siłę swoich owadów!
Chcesz wiedzieć więcej o skutecznej ochronie swojej pasieki? Zatem śledź kolejne, ciekawe części naszej nowej serii „Choroby Ula”. Na koniec po prostu zadbaj razem z nami o bezcenne zdrowie pszczół!