Supermoce robotnicy: Anatomia godna superbohaterów, tylko w mniejszej skali
Gdyby przeciętna pszczoła robotnica mogła pójść na rozmowę o pracę do NASA, prawdopodobnie zostałaby szefową działu inżynierii. Choć waży tyle, co kropla wody, jej ciało to szczytowe osiągnięcie ewolucji. Zapomnijcie o nudnych lekcjach biologii – dziś spojrzymy na anatomię pszczoły jak na zestaw gadżetów superbohatera.
Oto przegląd „wyposażenia dodatkowego”, dzięki któremu Wasza pasieka w ogóle funkcjonuje.

Zdj. Pszczoła na mleczu, autor: Daria Zalewa
1. Oczy: Widzą więcej, niż myślisz
Zacznijmy od spojrzenia prosto w oczy… we wszystkie pięć. Tak, pszczoła ma ich pięć.
- Dwa wielkie oczy złożone: To te „siatkowane” giganty po bokach głowy. Każde z nich składa się z tysięcy małych soczewek (ommatidiów). Dzięki nim pszczoła widzi świat jak mozaikę i – co najważniejsze – rejestruje ruch znacznie szybciej niż my. Dla niej Wasz gwałtowny ruch ręką przy ulu wygląda jak film w bardzo zwolnionym tempie.
- Trzy przyoczka (oczy proste): Znajdują się na czubku głowy i wyglądają jak małe kropelki. Nie służą do podziwiania widoków, ale działają jak precyzyjny czujnik natężenia światła. To one mówią pszczole: „Ej, słońce zachodzi, pora wracać do domu”. To również one pozwalają jej orientować się względem słońca nawet w pochmurny dzień.
2. Czułki: Wielofunkcyjny scyzoryk szwajcarski
Gdybyśmy my mieli takie czułki, nie potrzebowalibyśmy termometrów, telefonów ani nawigacji. Czułki pszczoły to centrum dowodzenia. Znajdują się na nich tysiące receptorów, które odpowiadają za:
- Węch: Wykrywają zapach kwiatów z odległości kilku kilometrów.
- Dotyk i smak: Pszczoła „maca” otoczenie, sprawdzając teksturę i wilgotność.
- Pomiar temperatury i CO2: To dzięki nim robotnice wiedzą, kiedy w ulu robi się za duszno i trzeba włączyć „wentylację” skrzydłami.

Zdj. Pszczoła z pyłkiem, autor: Daria Zalewa
3. Koszyczki na pyłek: Logistyka na najwyższym poziomie
Wyobraźcie sobie, że idziecie na zakupy do sklepu meblowego, ale nie bierzecie torby, tylko przyklejacie wszystkie poduszki i świeczki do swoich łydek. Tak właśnie robi pszczoła. Na trzeciej parze nóg posiada koszyczki (corbiculae).
To małe wgłębienia otoczone sztywnymi włoskami. Pszczoła w locie wykonuje niesamowitą gimnastykę: wyczesuje pyłek z całego ciała, miesza go z odrobiną nektaru (żeby się lepił) i ubija w koszyczkach. Te charakterystyczne żółte lub pomarańczowe „kulki” na nogach wracających pszczół to tzw. obnóża. To czysta energia i białko dla młodych pokoleń.
4. Gruczoły woskowe: 3D printing w wersji bio
Zanim ludzie pomyśleli o druku 3D, pszczoły już to robiły. Na spodzie odwłoka robotnicy (tylko w określonym wieku) znajdują się cztery pary gruczołów woskowych.
Proces produkcji wosku to ekstremalny wysiłek. Pszczoła musi „najeść się” miodu, podnieść temperaturę ciała do około 35-40°C i zacząć… wypacać małe, białe łuski wosku. Następnie zdejmuje je nogami, podaje do żuwaczek, przeżuwa i buduje z nich idealnie symetryczne plastry. To tak, jakbyście Wy po zjedzeniu pizzy potrafili wyprodukować z własnej skóry cegły do budowy domu. Respekt? Respekt.

Zdj. Pszczoła na stokrotce, autor: Daria Zalewa
5. Wole miodowe: Drugi żołądek
Pszczoła ma dwa żołądki. Jeden służy jej do trawienia (żeby miała siłę latać), a drugi to wole miodowe. To rodzaj „plecaka” na nektar. Co ważne, wole jest oddzielone od układu trawiennego specjalnym zaworem. Dzięki temu nektar, który pszczoła przynosi do ula, jest czysty i niepomieszany z jej własnym pokarmem. To tam zaczyna się magia – dodawane są pierwsze enzymy, które powoli zmieniają wodnisty nektar w gęsty, leczniczy miód.
6. Żądło: System obronny „Kamikaze”
Nie możemy o nim zapomnieć. Żądło pszczoły to nie jest zwykła igła. To zaawansowany harpun z zadziorami, połączony z woreczkiem jadowym. Niestety, dla robotnicy jego użycie na skórze ssaka to misja samobójcza – zadziory nie pozwalają go wyjąć, co kończy się przerwaniem odwłoka.
Ale uwaga! Nawet gdy pszczoła odleci, mechanizm jadowy nadal pracuje, pompując toksyny do Waszej skóry. Dlatego tak ważne jest, by żądło zdrapywać, a nie łapać palcami (bo wtedy wciśniecie resztę jadu jak ze strzykawki).
Dlaczego ta wiedza jest kluczowa dla pszczelarza?
Zrozumienie supermocy pszczoły zmienia Wasze podejście do pracy w pasiece:
- Wiecie, jak podchodzić: Widzą ruch szybciej, więc bądźcie jak mnich Shaolin – powolni i opanowani.
- Rozpoznajecie pożytki: Patrząc na kolor obnóża w koszyczku, wiecie dokładnie, na jakie kwiaty właśnie latają Wasze podopieczne.
- Szanujecie ich pracę: Produkcja wosku kosztuje je mnóstwo energii – każda wyłamana niepotrzebnie zabudowa to dla nich godziny ciężkiej pracy.
Pszczoły to nie tylko „owady od miodu”. To małe, latające cuda techniki, które zasługują na nasz największy podziw. Są przede wszystkim zapylaczami. Zapylanie to 80% roślin, którymi się między innymi żywimy. A miód to tylko dodatek.